Przypadek Adamsa
Harry Adams, 46-letni prawnik, podczas pierwszego ataku kurczu przełyku był przekonany, ze to zawał serca. Atak wystąpił w czasie lunchu, w okresie trudnych negocjacji handlowych, co było przyczyną nasilenia się stresu, w jakim byt od dłuższego j LIŻ czas u. Pan Adams rano nie zdążył w domu zjeść śniadania, toteż nic dziwnego, ze w porze lunchu miał wrażenie, iż wprost umiera z głodu. Czekając na zamówiony befsztyk. wypił z kolegami kilka drinków. Potem zdążył przełknąć zaledwie kilka kęsów mięsa, kiedy nagle poczuł gwałtowny ból za mostkiem, promieniujący do żuchwy i ust. Wezwane pogotowie ratunkowe przewiozło go do najbliższego szpitala. Wykonany jeszcze w karetce elektrokardiogram pozwolił wykluczyć atak serca. Potwierdził to również lekarz w izbie przyjęć. Lekarze zgodnie uznali, że przyczyną ataku, jakiego doznał Harry Adams, był silny stres i pacjent potrzebuje teraz dłuższego odpoczynku. Kiedy po kilku tygodniach pan Adams wrócił do swych zajęć zawodowych, atak wystąpił ponownie, tym razem podczas rodzinnego obiadu. Prawnik przyszedł do domu po dniu ciężkiej pracy, ale tu tez nie mógł odetchnąć spokojnie. Jego dwóch dorastających synów przez cały czas posiłku zażarcie się kłóciło. Pana Adamsa znów przewieziono do szpitala. Lekarz w izbie przyjęć, podobnie jak za pierwszym razem, nie znalazł żadnej przyczyny bólu zamostkowego, zalecił więc tylko wykonanie dokładnych badań klinicznych. Lekarz domowy nie stwierdził żadnych oznak choroby serca, ale stwierdził, że występujące objawy mogą wskazywać na zaburzenia funkcjonowania przełyku. Panu Adamsowi dano do wypicia kontrastującą papkę barytową i zrobiono rentgenowskie badanie czynnościowe górnego odcinka przewodu pokarmowego. Na ekranie zaobserwowano zwężenie i zmniejszenie kurczliwości dolnego odcinka przełyku. Dokładne badania ciśnienia w górnym i dolnym odcinku przełyku potwierdziły kurcz przełyku. Z kolei badanie endoskopo-we wykluczyło występowanie uchyłków i innych zaburzeń drożności. Wykluczono także ewentualne choroby nerwowo-mięśniowe. Lekarz wyjaśnił panu Adamsowi, że kurcz przełyku jest w początkowym stadium dość trudno rozpoznawalny i że na szczęście nie należy do chorób ciężkich. "Napadom dolegliwości można zapobiegać, jedząc często w małych ilościach. Jeżeli jednak trudności w połykaniu nie ustąpią, musi pan jeść pokarmy przecierane. Jednak sprawą najważniejszą jest, by posiłki j stały się miłą formą relaksu"- oznajmił. Doradził również ćwiczenie głębokiego oddychania, a w razie nawrotu dolegliwości - poddanie się specjalnemu treningowi. Pan Adams zastosował się do rad swojego lekarza i dzięki temu udaje mu się z powodzeniem zapobiegać trapiącym go wcześniej dolegliwościom.
